Caravan Restaurants & Coffee Roasters | London, UK

Maricela Esperón (Wyprzedane)

Maricela Esperón (Wyprzedane) - Main image
$8.45 $16.9 In stock

Category: Kawa Specjalna z Mjanmy


W Llano de Agua, Santa María la Asunción, małym miasteczku na północy Oaxaki w Meksyku, bardziej znanym z grzybów halucynogennych niż kawy, mieszka Maricela Esperón. Choć jej dziadek również był plantatorem kawy, droga Mariceli do uprawy nie była łatwa. Gdy nadszedł czas jego emerytury, to ojciec Mariceli, Miguel, powinien był zostać spadkobiercą. Ponieważ jednak Miguel miał wówczas tylko córki, jego ojciec złamał tradycję i przekazał swoją działkę bratu. Miguel wyjechał wtedy do Mexico City, wracając dopiero po uzbieraniu wystarczającej kwoty na zakup własnej działki, którą Maricela przejęła, gdy jej ojciec zachorował.

Teraz zarządzając wszystkim samodzielnie, Maricela mierzy się z wyzwaniami związanymi z wilgotnością w regionie Mazateków, co sprawia, że standardem jest kawa myta, aby zapobiec pleśnieniu wiśni. Jednak Maricela, ponownie łamiąc tradycję, produkuje kawę naturalną. Aby to osiągnąć, stosuje intensywną rutynę: suszy wiśnie na dachu swojego domu, jedynej wystarczająco płaskiej powierzchni. Następnie wieczorem pakuje je w worki, przechowuje na dole przez noc, a każdego ranka wynosi je z powrotem. Każda partia suszy się przez 30 dni.

Customer Reviews (4.8 / 5 · 16 reviews)

Samuel ★★★★★

The bag's origin from that tiny Oaxacan town above the mushroom country gives it a story I can't stop thinking about, and the roast itself carries a quiet, earthy depth that feels true to the land. I brewed it as a pour-over and got a smooth, lingering finish that made me slow down and actually tast

William O. ★★★★★

The earthy, mushroom-heavy origin story makes this coffee feel like a little piece of Oaxaca in my cup, even if the town is better known for other things. It’s got a smooth, grounding character that I haven’t found in other bags lately. I’m just sad it’s sold out now, because I’d order another pound

Joshua ★★★★★

The story behind this one is what sold me—it's from a tiny town better known for mushrooms than beans, which feels like a find. The bag arrived quickly, and the whole setup just gives off that small-batch, hands-on vibe you don't get from big roasters. Glad I grabbed it before it sold out.